cze
13

11Niejednokrotnie zdarza się, że w okresie zimowym zapominamy o naszej skórze. Dzieje się tak, ponieważ jest to czas, kiedy bardziej zakrywamy niż odkrywamy nasze ciało. Jednakże okazuje się, że równie niesprzyjającą porą roku dla naszej skóry jest nie tylko lato, ale również zima. A zdarza się bowiem niejednokrotnie, że po prostu przestajemy się nią interesować. Nie widzimy wtedy naszej skory, przykrytej kilkoma warstwami ubrań i dlatego nie zwracamy na nią uwagi. Jednakże fakt, że jej nie widzimy wcale nie oznacza, że jej tam nie ma. Wręcz przeciwnie, zamiast braku zainteresowania, wymaga równie intensywnych działań pielęgnacyjnych co latem. Wiele osób po prostu stosuje najprostsze zabiegi w tym okresie, takie jak posmarowanie kremem twarzy oraz dłoni. Jednakże faktem jest, że skóra w okresie zimowym jest narażona na działanie szkodliwych czynników. Oczywiście, przy rozłożeniu zagrożeń letnich oraz zimowych szala przesuwa się zdecydowanie w stronę cieplejszych miesięcy, aczkolwiek czynniki szkodliwe w zimie bywają niejednokrotnie równie toksyczne co latem. Wbrew pozorom jesteśmy w chłodniejszych miesiącach znacznie bardziej narażeni na wysuszenie skóry. Mówiąc prosto, im z bardziej suchym powietrzem mamy styczność, tym bardziej narażeni jesteśmy na nadmierne wysychanie skóry. Ciekawostką może być fakt, że zimą wilgotność w pomieszczeniach wynosi niekiedy jedynie trzydzieści procent, a latem od pięćdziesięciu do siedemdziesięciu procent. Oznacza to, że zimą panują lepsze warunki do przesuszenia skóry, a wynika to z faktu, że spędzamy dużo więcej czasu w pomieszczeniach zamkniętych. Kolejnymi czynnikami, które szkodzą naszej skórze są tak zwane wolne rodniki. Ich źródłem okazać się mogą zimowe smogi oraz zadymione pomieszczenia, najczęściej, te, w których przebywają palacze. Uszkodzona przez wolne rodniki skóra tracić może kolejne zapasy wilgoci. Jest jeszcze bardziej oczywisty powód osłabienia skóry zimą. Oczywiście mowa tu o chłodzie oraz ujemnych temperaturach. Szczególnie są na nie narażone nasze… nogi. O ile w górnych partiach często zakładamy kilka warstw odzieży, o tyle na nogach często jest ich po prostu mniej i niedostatecznie mogą nas one chronić przed przemrożeniem naskórka, czego konsekwencją może być również narastająca suchość skóry. Kolejną przyczyną nieodpowiedniego ubioru może być podrażnienie naskórka. Być może nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale odzież, którą nosimy w zimowe dni nie zawsze jest jedwabna, a często po prostu wełniana, czyli na dłuższą metę po prostu szorstka. A taka drażni skórę, przez co naskórek próbuje się uodpornić, a co za tym idzie, pogrubia się. Nie jest to w żadnym stopniu pozytywna wiadomość. Taka skóra często staje się również szorstka i nieprzyjemna w dotyku. Taka skóra zimą jest więc zazwyczaj mało elastyczna, sucha, szorstka, a także łuszczy się. Aby więc zapobiec takiemu działaniu warto jest dbać o nią zimą poprzez kompleksowe nawilżanie i stosowanie kosmetyków, które nie wysuszą skóry, najlepiej w formie żeli lub lipożeli. Również należy poddawać ciało zabiegom nawilżającym codziennie, bezpośrednio po kąpieli. Należy także starać się nosić jak najbardziej miękką, najlepiej bawełnianą odzież, która zapobiegnie podrażnieniom naskórka.